Mateusz Kieliszkowski wraca na podium! Trzecie miejsce w Mistrzostwach Europy Strongman 2025

Mateusz Kieliszkowski trzeci w Europie! Wielki powrót po kontuzji
Powrót, na który czekaliśmy
To był wieczór pełen emocji. Europe’s Strongest Man 2025 przeszedł do historii jako jedna z najbardziej zaciętych edycji, a Mateusz Kieliszkowski wrócił na podium! Po długiej przerwie spowodowanej kontuzją udowodnił, że wciąż należy do czołówki światowego strongmane.
Początek jak z bajki
Na początku wyglądało to jak marsz po tytuł. Mateusz wjechał w zawody jak czołg – pewny, mocny, bez zawahania. Wydawało się, że nic go nie zatrzyma. Ale niestety, przyszedł martwy ciąg. I właśnie tam coś się zacięło. Nie był w stanie dorzucić kolejnych powtórzeń, co kosztowało go cenne punkty. A potem kule – tylko cztery na podest, piąta nie weszła. Szkoda, bo był naprawdę blisko.
Ogromny sukces mimo wszystko
Trzeba jednak jasno powiedzieć: trzecie miejsce po takiej kontuzji to ogromny sukces. Nie było wiadomo, w jakiej jest formie – fizycznie i mentalnie. A on pokazał, że nadal potrafi walczyć z najlepszymi.
Anglik nie do zatrzymania
Dziś jednak bezdyskusyjnie najlepszy był Luke Richardson. Anglik był nie do zatrzymania. Silny, szybki, skupiony – po prostu klasa sama w sobie. Nie popełnił żadnego błędu i zasłużenie sięgnął po tytuł mistrza Europy.
Stoltman się wycofał
Z rywalizacji wycofał się niestety Luke Stoltman. Już od początku było widać, że coś jest nie tak – brakowało mocy, tchu, luzu. Po kilku konkurencjach podjął decyzję o zejściu z zawodów.
Pełna hala, wielkie emocje
Zawody odbyły się przy pełnej hali, publiczność żyła każdym podejściem, każdą próbą. Było głośno, było emocjonująco, było po prostu pięknie. Taka rywalizacja to najlepsza reklama dla naszej dyscypliny. A Mateusz? Pokazał serce do walki i zrobił coś naprawdę wielkiego.
Gratulacje dla całej ekipy – to był wielki wieczór!
adam-strongman.pl