Tytani Naszych Czasów: Jak Dwóch Gości Zmieniło Grę i Polski Akcent, o Którym Mało Kto Wie

Nowy projekt (19)

 

 

Tytani Naszych Czasów: Jak Dwóch Gości Zmieniło Grę i Polski Akcent, o Którym Mało Kto Wie

Wstęp: O co w tym wszystkim chodzi?

W czasach, gdy wszystko jest wirtualne, a siłę mierzy się lajkami, jest jeszcze taki świat, gdzie zasady są proste i brutalne. Świat strongmanów. Tu nie ma ściemy. Jest tylko zimna, ciężka stal i gość, który musi ją zmusić do posłuszeństwa. To właśnie tam rodzą się współcześni herosi, faceci jak z innej epoki.

Całą tę historię najlepiej zacząć od jednego wydarzenia. 26 lipca 2025 roku, na zawodach w Bawarii, Hafthor Björnsson – gość, którego wszyscy znają jako „Górę” z „Gry o Tron” – zrobił coś, co wydawało się niemożliwe. Podniósł z ziemi sztangę ważącą 505 kg, ustanawiając nowy, oficjalny rekord świata w martwym ciągu.

To nie był zwykły rekord. To był finał wieloletniej, ostrej dramy między nim a innym gigantem, Eddiem Hallem. Dramy pełnej kontrowersji, oskarżeń, a nawet walki na bokserskim ringu. Ta historia to idealny pretekst, żeby opowiedzieć, o co tak naprawdę chodzi w tym sporcie i jak niewyobrażalną siłą dysponują ci goście.

Akt I: Jak „Bestia” prawie umarł dla rekordu

Martwy ciąg to król konkurencji siłowych. Testuje wszystko – siłę, charakter, jaja. Przez lata faceci dokładali kolejne kilogramy na sztangę, ale magiczną barierą, takim Mount Everestem siły, stało się 500 kg. Liczba, która wydawała się totalną abstrakcją.

Aż do 9 lipca 2016 roku. Wtedy na Mistrzostwach Świata w Martwym Ciągu w Leeds, Brytyjczyk Eddie Hall, ksywa „Bestia”, podszedł do sztangi z takim właśnie ciężarem.

To, co się stało, przeszło do legendy. Hall podniósł te 500 kg, stając się pierwszym człowiekiem w historii, który tego dokonał na zawodach.

Sam opowiadał, że żeby to podnieść, musiał wejść w „ciemne miejsce” w swojej głowie. Skutki? Pęknięte naczynia krwionośne w mózgu, krew lejąca się z nosa, uszu i oczu, chwilowa utrata wzroku i pamięci. Mówił wprost: „Ten ciężar prawie mnie zabił” i ostrzegał, żeby nikt inny nawet nie próbował.

W ten sposób Hall nie tylko pobił rekord. On stworzył wokół niego legendę. Zrobił z tego wyczyn, za który płaci się zdrowiem, a może nawet życiem. To była jego psychologiczna broń – każdy, kto chciał go pobić, musiał zmierzyć się nie tylko z ciężarem, ale też z historią gościa, który dla tego rekordu był gotów umrzeć.

ZawodnikWagaDataZawody
Eddie Hall500 kg9 lipca 2016World Deadlift Championships, Leeds, Anglia
Hafthor Björnsson501 kg2 maja 2020WUS „Feats of Strength”, Reykjavík, Islandia
Hafthor Björnsson505 kg26 lipca 2025Eisenhart Black Competition, Bawaria, Niemcy

Akt II: Polski Młot na Islandzkiego Olbrzyma – Historia, którą znam z pierwszej ręki

Zanim Hafthor Björnsson stał się „Górą” i wielkim rywalem Eddiego Halla, był młodym, obiecującym zawodnikiem. I tu dochodzimy do polskiego akcentu, o którym mało kto wie, a w którym sam maczałem palce. Zanim Thor zaczął dominować, dostał solidną lekcję od Polaka – Mateusza Barona.

Wszystko zaczęło się w 2010 roku. Organizowaliśmy wtedy krajowe eliminacje do amatorskich mistrzostw świata. Namówiłem do startu Mateusza Barona. Chłopak wszedł i pozamiatał, wygrywając w cuglach. Wysłaliśmy go więc na Arnold Amateur Strongman World Championships w 2011 roku do USA. I tam właśnie na jego drodze stanął młodziutki, 22-letni Hafthor Björnsson, były koszykarz, który dopiero zaczynał swoją przygodę z ciężarami.

Juž wtedy był gigantem, ale brakowało mu doświadczenia.

Na tych zawodach to nie Islandczyk był górą. Mateusz Baron, choć dużo mniejszy, po prostu go zniszczył. Oficjalne wyniki mówią same za siebie: Baron pierwszy z 66.4 punktu, Björnsson drugi z 56.9 punktu.

Dla Thora to był szok. Przegrać z dużo mniejszym Polakiem? Obaj podarli koszulki , jeden ze złości , drugi radości.

Po latach myślę sobie, że kto wie, może właśnie ta porażka i ta wściekłość były tym, co go napędziło? Może to upokorzenie z rąk Polaka sprawiło, że poprzysiągł sobie, że już nigdy więcej nie da się tak pokonać? Może to właśnie wtedy, w 2011 roku, narodziła się „Góra”, którą znamy dzisiaj – tytan z obsesją bycia najlepszym.

Akt III: Kłótnia o rekord i ustawka na ringu

W końcu musiał pojawić się ktoś, kto rzuci wyzwanie legendzie Halla. I był to właśnie Hafthor. Ale zrobił to w sposób, który wywołał gigantyczną burzę. W maju 2020, w środku pandemii, Björnsson podniósł 501 kg. Tyle że zrobił to u siebie na siłowni na Islandii.

Niby wszystko było legitnie – sędziował go legendarny Magnús Ver Magnússon, ale od razu zaczęła się afera.

Eddie Hall publicznie wyśmiał ten wynik. Mówił, że rekord zrobiony w sterylnych, domowych warunkach, bez presji zawodów, to nie to samo co jego bój na oczach tysięcy ludzi.

Inni, jak Brian Shaw, też kręcili nosem, mówiąc, że to otwiera furtkę do robienia rekordów w garażu, co psuje sport.

Sprawa zrobiła się osobista. Zaczęły się wyzwiska w internecie i było jasne, że tego konfliktu nie da się już rozwiązać na pomoście. Zostało tylko jedno – naparzanka na ringu. 19 marca 2022 roku w Dubaju doszło do „Najcięższej Walki Bokserskiej w Historii”.

Björnsson, wyższy i lepiej przygotowany technicznie, wypunktował Halla, wygrywając jednogłośnie na punkty (wszyscy sędziowie 57-54) i dwa razy posyłając go na deski.

Wygrał walkę, ale dla wielu sprawa rekordu w martwym ciągu wciąż była otwarta. Potrzebny był ostateczny dowód.

Akt IV: Droga przez piekło – Kontuzja i powrót Góry

Po wygranej w boksie wydawało się, że Thor jest na szczycie. Ale życie miało dla niego inny plan. Wrócił do ciężarów, ale tym razem do trójboju. I wtedy, 15 kwietnia 2023 roku, stało się najgorsze. Przy próbie wyciśnięcia na ławce 252,5 kg, jego mięsień piersiowy po prostu eksplodował – zerwał się z kością.

To była kontuzja, która mogła zakończyć jego karierę.

To, co działo się potem, to była masakra. Skomplikowana operacja, a po niej infekcja i ropień, który trzeba było drenować.

Dla gościa, który całe życie budował na sile, to był dramat. Jego powrót na siłownię był obrazem totalnej pokory. W internecie pojawiły się filmiki, jak gigant, który podnosił pół tony, z trudem ćwiczy hantelkami ważącymi 2,2 kg.

Ta sytuacja pokazała, jak różni są ci dwaj goście. Hall po swoim „prawie śmiertelnym” doświadczeniu z 500 kg odpuścił bicie rekordów. A Björnsson? Dla niego kontuzja stała się nowym wyzwaniem. Zamiast się załamać, zapowiedział powrót do strongman na największe zawody w 2024 roku.

Jego droga z samego dna stała się inspiracją i pokazała, jak bardzo jest zdeterminowany, by wrócić na szczyt.

Finał: Rekord 505 kg, który zamknął wszystkim usta

I w końcu nadszedł ten dzień. 26 lipca 2025 roku, na zawodach Eisenhart Black Competition w Bawarii.

Björnsson, po boksie, po strasznej kontuzji i długiej rehabilitacji, stanął na pomoście, żeby raz na zawsze zamknąć temat. Tym razem na oficjalnych zawodach, na oczach wszystkich, podszedł do sztangi ważącej 505 kg.

Gdy gryf oderwał się od ziemi, wszyscy wstrzymali oddech. Ciężar na chwilę zatrzymał się na wysokości kolan – to moment, w którym wszystko się rozstrzyga. Ale siła i determinacja Thora, wykute przez lata bólu i walki, zwyciężyły. Z potężnym rykiem wyprostował się i czekał na sygnał sędziego. Gdy sztanga spadła na ziemię, było po wszystkim.

Podnosząc 505 kg na oficjalnych zawodach, Björnsson nie tylko pobił rekord. On go zmiażdżył i uciszył wszystkich krytyków. Ten rekord miał taką moc, bo został zrobiony jak należy – publicznie, w ogniu rywalizacji, po przejściu przez piekło. To była jego odpowiedź na wszystkie zarzuty. To był niepodważalny dowód na to, kto jest królem martwego ciągu.

Wizualizacja Potęgi: Co to jest 505 kilogramów?

Żeby zrozumieć, co to za ciężar, wyobraź sobie, że podnosisz:

  • Fortepian Koncertowy: Taki porządny, marki Steinway & Sons, waży około 500 kg. Thor podniósł coś takiego z ziemi.
  • Silnik i Motocykl: Weź silnik z Volkswagena Golfa (ok. 106 kg) i postaw go na ciężkim Harleyu (ponad 300 kg). To wciąż nie będzie 505 kg.
  • Dwa Automaty z Napojami: Taki duży, szklany automat z napojami waży ze 300 kg. Rekord Thora to jakby podnieść jeden taki, a na nim postawić drugi, trochę mniejszy.
  • Pięć Małych Słoni: Nowo narodzony słoń waży około 100 kg. Björnsson podniósł ekwiwalent pięciu takich słoniątek naraz.

Zakończenie: Dwóch gigantów i polska siła

Ta cała saga o pół tony to historia dwóch gości, których rywalizacja nakręciła ten sport jak nic wcześniej. Eddie Hall na zawsze będzie tym pierwszym, który wszedł na ten szczyt i zapłacił za to ogromną cenę. Zbudował wokół tego legendę. A Hafthor Björnsson to ten uparty zdobywca, który musiał pokonać wszystko i wszystkich – rywala, kontrowersje i własne ciało – żeby ostatecznie udowodnić, że jest najlepszy.

Ostatnio Eddie Hall zamieścił na swoim profilu zdjęcie, na którym jest w uścisku z Hafthorem Björnssonem, dodając, że nie może się już doczekać powrotu Thora do wielkiego strongmana. To pokazuje piękno tego sportu i ludzi, którzy go tworzą — twardych, nieustępliwych, ale na końcu szlachetnych. Mimo że rywalizowali zaciekle, to na końcu łączy ich wzajemny szacunek i ducha walki, który definiuje prawdziwych wojowników .

Ale w tej całej historii jest ten polski rozdział, o którym warto pamiętać. To, jak w 2011 roku młody Thor dostał lanie od Mateusza Barona, pokazuje jedną ważną rzecz.

Może właśnie ta porażka była mu potrzebna? Może to ona zrobiła z niego bestię, którą stał się później? To dowód na to, że w tym sporcie nie liczy się tylko wielkość, ale i charakter. I czasem, żeby stworzyć legendę, potrzeba solidnego kopa w tyłek od nieustępliwego Polaka.

adam-strongman.pl

Przeżyjmy to jeszcze raz!

Ten film przedstawia historyczne starcie Mateusza Barona z Hafthorem Björnssonem na zawodach Arnold Strongman Amateur w 2011 roku. Zobacz, jak Mateusz, mimo że był mniejszy, absolutnie zdominował „Górę” i zszokował świat strongmanów!


Logo 25 lat Strongman.pl

Twoje Wydarzenie Może Być Legendarne!

Zapewnij atrakcję, o której wszyscy będą mówić długo po zakończeniu.

Zaufaj 25-letniemu doświadczeniu i podnieś rangę swojego eventu. Zorganizujemy dla Ciebie:

Widowiskowe Pokazy i Zawody Strongman – Gwarancja emocji i tłumów na festynach, targach i dniach miast.

Firmowe Imprezy Integracyjne – Zbuduj zespół poprzez niezapomniane wyzwania siłowe i fantastyczną zabawę.

Gościnne Występy i Atrakcje Specjalne – Uświetnij z nami otwarcie obiektu, jubileusz firmy czy akcję promocyjną.

Każdy scenariusz dopasowujemy indywidualnie do Twoich potrzeb i budżetu.

Porozmawiajmy o Twoim pomyśle!

strongman@strongman.pl
+48 798 442 671


Zapytaj o Ofertę