Europe’s Strongest Man 2025 – kto zgarnie koronę siły? Skład, typy, konkurencje

Europe’s Strongest Man 2025 – kto zgarnie koronę siły?
Gigantyczne ciężary, stalowe mięśnie i niezłomna wola walki – już wkrótce przekonamy się, kto zasłuży na miano najsilniejszego człowieka Europy! Tegoroczna edycja Europe’s Strongest Man 2025 zapowiada się jako najważniejsze widowisko siłowe tej wiosny. Dwunastu tytanów dźwigania stanie 5 kwietnia na arenie w Leeds, by rywalizować o prestiżowy tytuł i przepustkę na World’s Strongest Man 2025. Przygotujcie się na emocje, bo walka o koronę siły będzie zacięta – oto wszystko, co trzeba wiedzieć przed tym niezwykłym wydarzeniem!
Kiedy i gdzie odbędzie się Europe’s Strongest Man 2025?
Finał zmagań o tytuł najsilniejszego w Europie już 5 kwietnia 2025 (sobota). Zawody odbędą się tradycyjnie w First Direct Arena w Leeds (Wielka Brytania). To właśnie Leeds od 2012 roku gości europejską czołówkę siłaczy – najpierw na stadionie rugby Headingley, a od 2016 w nowoczesnej hali mogącej pomieścić ponad 10 tysięcy rozgrzanych fanów. Atmosfera w First Direct Arena zawsze jest elektryzująca: głośny doping, światła, muzyka i niesamowite widowisko gwarantowane!
Dlaczego akurat Leeds? Miasto to stało się mekką europejskiego strongmana – tu padały historyczne rekordy i rodziły się legendy. W 2016 roku właśnie w Leeds Eddie Hall dokonał niemożliwego, podnosząc pół tony w martwym ciągu, a rok później Hafþór Björnsson (znany jako “Góra” z Gry o Tron) ustanowił rekord świata w układaniu kamieni Atlas. Nic dziwnego, że najlepsi z najlepszych co roku wracają do Leeds po europejską koronę.
Start zawodów planowany jest na godzinę 17:00 czasu lokalnego (18:00 w Polsce). Ci, którzy nie będą na trybunach, mogą śledzić zmagania dzięki płatnej transmisji na platformie Official Strongman. Stawka jest wysoka – pierwsza trójka zawodów wywalczy kwalifikację na mistrzostwa świata World’s Strongest Man 2025 (odbędą się w maju w Sacramento). Europe’s Strongest Man uchodzi za drugie najważniejsze trofeum w świecie strongmana, zaraz po tytule mistrza świata. Czas poznać bohaterów, którzy powalczą o tytuł najsilniejszego Europejczyka!
Skład zawodników – kto wystąpi w Leeds?
Na liście startowej Europe’s Strongest Man 2025 znajduje się dwunastu atletów z całej Europy. W tym elitarnym gronie mamy obrońcę tytułu, byłych mistrzów oraz nowych pretendentów głodnych sukcesu. Oto pełny skład zawodów:
- Luke Stoltman (Szkocja) – aktualny mistrz Europy z 2024 roku, celuje w trzeci tytuł ESM w karierze. “Highland Oak” jest w znakomitej formie, niedawno sięgnął też po tytuł Brytyjskiego Najsilniejszego Człowieka 2025.
- Pavlo Kordiyaka (Ukraina) – triumfator ESM 2023, znany z dynamicznego stylu i niesamowitej szybkości w konkurencjach. Chce odzyskać koronę i pokazać, że wciąż należy do ścisłej czołówki.
- Mateusz Kieliszkowski (Polska) – “Polski Powerhouse” wraca na arenę Giants Live po 6 latach przerwy. Jeden z najbardziej utalentowanych siłaczy ostatniej dekady, wielokrotny medalista MŚ, spróbuje wreszcie zdobyć upragniony tytuł mistrza Europy.
- Aivars Šmaukstelis (Łotwa) – doświadczony zawodnik i wicemistrz Europy z 2024 roku. Zawsze groźny i równy we wszystkich konkurencjach – czy tym razem uda mu się wspiąć na sam szczyt podium?
- Ondřej Fojtů (Czechy) – rewelacja ubiegłorocznych zawodów (4. miejsce w 2024). Młody Czech zaskoczył wszystkich wytrzymałością i szybkością – teraz ma apetyt na pierwszy w karierze medal mistrzostw Europy.
- Luke Richardson (Anglia) – zwycięzca ESM 2020, który powraca do pełni sił po kontuzjach. W ubiegłym sezonie dwa razy stawał na podium innych zawodów Giants Live, więc nie można go lekceważyć.
- Gavin Bilton (Walia) – potężny “Walijski Byk”, ważący ponad 200 kg dwukrotny mistrz Wielkiej Brytanii. Ulubieniec publiczności, imponuje ogromną siłą statyczną – jeśli złapie rytm, może namieszać w stawce.
- Andrew Flynn (Anglia) – wschodząca gwiazda brytyjskiej sceny. Zdobywca 2. miejsca na Britain’s Strongest Man 2025, debiutuje na arenie międzynarodowej. Młodość, ambicja i brak presji czynią go czarnym koniem zawodów.
- Paddy Haynes (Wielka Brytania) – kolejny debiutant określany mianem „Dark Horse”. Mało doświadczony, ale niezwykle zdeterminowany i utalentowany – może sprawić niespodziankę, jeśli wytrzyma nerwowo.
- Nicolas Cambi (Włochy) – najsilniejszy człowiek Włoch, który przy swoim debiucie w ESM 2024 zajął świetne 6. miejsce. Lekki i szybki jak na strongmana, w konkurencjach dynamicznych może urwać cenne punkty.
- Pa O’Dwyer (Irlandia) – najbardziej utytułowany irlandzki siłacz ostatnich lat (m.in. mistrz UK Strongest Man). Doświadczony zawodnik i etatowy uczestnik imprez Giants Live – zawsze walczy do końca.
- Rauno Heinla (Estonia) – prawdziwy weteran (43 lata) i żywa legenda martwego ciągu. Rekordzista świata w deadlift (w kat. Masters), który nadal potrafi zadziwić – szczególnie gdy w grę wchodzi dźwiganie maksymalnych ciężarów.
Tak prezentuje się imponująca dwunastka śmiałków, która już za moment stanie do boju. Warto dodać, że zestaw nazwisk może ulec zmianie tuż przed zawodami – kontuzje to niestety codzienność w sporcie strongman. Trzymamy kciuki, by wszyscy wyżej wymienieni pojawili się w Leeds zdrowi i w szczytowej formie. A kto z nich ma największe szanse na zwycięstwo? Przejdźmy do faworytów!
Faworyci do tytułu Europe’s Strongest Man 2025
Luke Stoltman – obrońca korony
Największym faworytem jest bez wątpienia Luke Stoltman. Szkot ma już na koncie dwa tytuły Europe’s Strongest Man (2021 i 2024) i teraz celuje w trzeci – co udało się dotąd tylko nielicznym legendom. Luke jest na fali: niedawno wygrał także mistrzostwa Wielkiej Brytanii, udowadniając, że rok 2025 należy do niego. Jego atutem jest niesamowita siła barków – w konkurencjach overhead (np. log lift) trudno go pokonać. To właśnie na finałowych Atlas Stones w 2024 roku stoczył niezapomniany bój z Šmaukstelisem, wygrywając o włos przy rzadko spotykanym remisie czasowym! Stoltman ma doświadczenie, charyzmę i wsparcie publiczności (Brytyjczycy kochają braci Stoltman). Czy “Highland Oak” zdoła obronić tytuł? Wielu uważa, że tak, ale rywale na pewno mu tego nie ułatwią.
Mateusz Kieliszkowski – polski pretendent
Mateusz Kieliszkowski to nazwisko, na które szczególnie czekają polscy fani. Nasz “Terminator” wraca do wielkiego strongmana po długiej przerwie spowodowanej kontuzjami. Ostatni raz na zawodach Giants Live widzieliśmy go w 2019 roku, gdy wygrał finał World Tour. Teraz, po sześciu latach, Mateusz znów stanie do rywalizacji z najlepszymi w Europie. Jego cel jest jasny – zdobyć tytuł mistrza Europy, którego w swej bogatej kolekcji jeszcze nie ma. Kieliszkowski znany jest z niesamowitej dynamiki i szybkości przy zachowaniu ogromnej siły. W konkurencjach takich jak spacer farmera, załadunek czy Atlas Stones potrafi zdeklasować rywali. Jeśli jest w formie zbliżonej do tej sprzed lat, może okazać się nie do zatrzymania. Oczy całej Polski będą zwrócone na niego – czy dołączy do Mariusza Pudzianowskiego i Jarosława Dymka jako trzeci Polak w historii z tytułem Europe’s Strongest Man? Nadzieje są ogromne, bo „Kielich” to nasza wielka duma i szansa na polski triumf po 16 latach przerwy!
Pavlo Kordiyaka – mistrz sprzed roku
Nie można zapominać o Pavlo Kordiyace, czyli obrońcy tytułu z 2023 roku. Ukrainiec wprawdzie w ubiegłym sezonie nie utrzymał korony (2024 wygrał Stoltman), ale w formie, jaką pokazał rok temu, jest groźny dla każdego. Kordiyaka imponuje szybkością i zwinnością – jak na strongmana jest stosunkowo lekki, co w konkurencjach biegowych i zręcznościowych daje mu przewagę. Jego popisową konkurencją jest zwykle załadunek i biegi z obciążeniem, gdzie potrafi nadrobić cenne sekundy nad bardziej umięśnionymi rywalami. Pavlo ma też ogromną ambicję – będzie chciał udowodnić, że tytuł z 2023 to nie przypadek. Jeśli dobrze rozpocznie zawody i “podłoży ogień” pod resztą stawki, może ponownie namieszać w walce o podium.
Czarny koń zawodów
Stawka jest wyrównana i kilku innych atletów również ma potencjał, by sięgnąć po zwycięstwo lub podium. Aivars Šmaukstelis, doświadczony Łotysz, w 2024 otarł się o tytuł (przegrał tylko jednym punktem) – teraz zapewne zrobi wszystko, by wspiąć się o ten jeden stopień wyżej. Luke Richardson jako były mistrz Europy zna smak zwycięstwa i jeśli kontuzje go ominą, może powrócić na szczyt. Nie zapominajmy też o takich siłaczach jak Rauno Heinla – jego fenomenalny ciąg może zapewnić mu prowadzenie po pierwszej konkurencji, co doda wiatru w żagle. Nawet pozostali debiutanci, jak Andrew Flynn czy Paddy Haynes, mogą sprawić niespodziankę. W strongmanie wiele zależy od dyspozycji dnia – jeden błąd faworyta lub genialny występ outsidera potrafi kompletnie zmienić sytuację. Jedno jest pewne: emocji nie zabraknie, a każdy z dwunastki ma w sobie ogień do walki!
Konkurencje Europe’s Strongest Man 2025
Tegoroczny Europe’s Strongest Man to pięć wymagających konkurencji, które przetestują wszechstronność zawodników – od siły maksymalnej, przez wytrzymałość, po szybkość i technikę. Oto lista zaplanowanych konkurencji:
- Martwy ciąg na osi Axle (Deadlift for Reps) – zawodnicy zmierzą się z potężną “grubą” sztangą Axle ważącą ok. 360 kg. Celem jest wykonanie jak największej liczby powtórzeń w wyznaczonym czasie. Ta konkurencja testuje ekstremalną siłę pleców i uchwytu, a także wytrzymałość mięśni – kto podniesie ciężar najwięcej razy?
- Kombinacja wyciskania (Press Medley) – prawdziwy maraton siły nad głową. Zawodnicy muszą kolejno wycisnąć nad głowę cztery różne przedmioty: gigantyczną hantlę jednoruż (~100 kg), metalowy “sejf”, oś Axle oraz klasyczny klocek log. Liczy się czas ukończenia całej sekwencji. Ta nowa w cyklu Giants Live konkurencja sprawdzi siłę barków i tricepsów, ale też technikę oraz kondycję. Faworyci z mocnym “pressingiem” (tacy jak Stoltman) mogą tu zyskać przewagę.
- Bieg z ładunkiem i przeciąganie (Carry & Drag) – dynamiczna konkurencja łącząca dwa elementy. Najpierw siłacz musi chwycić ciężki ładunek (np. ogromną kotwicę) i przebiec z nim określony dystans, następnie jak najszybciej przeciągnąć ważący kilkaset kilo obiekt po podłożu. Tutaj liczy się eksplozywna siła, zwinność i wytrzymałość. Lżejsi i szybsi zawodnicy mogą odrobić punkty, ale jeden poślizg czy upuszczenie ładunku może kosztować cenne sekundy.
- Spacer z tarczą (200 kg Shield Walk) – test hartu ducha i odporności na ból. Każdy atleta dostaje do rąk ogromną metalową tarczę ważącą 200 kg i musi iść z nią jak najdalej bez odkładania. Ramiona palą, oddech przyspiesza, a każdy krok staje się torturą – to prawdziwa próba charakteru. Konkurencja faworyzuje zawodników o silnym uchwycie i mocnych plecach, ale równie ważna jest determinacja. Kto wytrzyma najdłużej, zdobędzie cenne punkty.
- Układanie kamieni (Castle Stones) – legendarne kamienie Atlas na finał! Pięć kul betonowych o rosnącej wadze (od ok. 120 kg do 200+ kg) trzeba kolejno podnieść na podesty. Ta konkurencja to wizytówka zawodów strongman – zazwyczaj właśnie na kamieniach rozstrzyga się, kto wygrywa cały turniej. Publiczność wstrzymuje oddech, gdy dwaj najwięksi rywale stają ramię w ramię przy platformach. Liczy się każda sekunda i precyzja ułożenia kul. Castle Stones wymagają siły całego ciała, ale też techniki i szybkości. To efektowne zwieńczenie zmagań – prawdziwa kropka nad “i” dla najtwardszych z twardych.
Tak prezentuje się komplet konkurencji ESM 2025. Mamy mix wyzwań statycznych i dynamicznych, co oznacza, że zawodnik musi być kompletnym siłaczem – sam “koks” na ławie nie wystarczy, liczy się też kondycja, szybkość i wszechstronność. Kluczem do triumfu będzie równa forma we wszystkich pięciu konkurencjach. Czy komuś uda się wygrać więcej niż jedną konkurencję? A może każdy etap zmagań będzie miał innego zwycięzcę, a o tytule zadecyduje stabilność i miejsca w top 3 w każdym boju? Przekonamy się już niebawem!
Kulisy i ciekawostki – historia pisze się na naszych oczach
Europe’s Strongest Man to nie tylko bieżąca rywalizacja, ale także bogata historia i dziedzictwo. Pierwsza edycja odbyła się w 1980 roku, a tytuł zgarnął wtedy legendarny Brytyjczyk Geoff Capes. Od tamtej pory mistrzostwo Europy zdobywało łącznie 25 różnych siłaczy z 14 krajów – każdy marzy, by dopisać swoje nazwisko do tej listy sław. Najbardziej utytułowanym zawodnikiem w historii ESM jest nasz rodak Mariusz Pudzianowski, który triumfował aż 6 razy (w latach 2002–2009). Tuż za nim plasuje się Hafþór “Thor” Björnsson z 5 tytułami (2014–2018). Jeśli chodzi o trzykrotnych czempionów, to zaszczyt ten dzielą m.in. Litwin Žydrūnas Savickas, Fin Riku Kiri oraz – być może już wkrótce – Luke Stoltman (który walczy o swoje trzecie złoto).
Polacy mają piękne karty w historii tych zawodów. Oprócz hegemonii “Pudziana” (6 zwycięstw) mieliśmy jeszcze jeden polski triumf – Jarosław Dymek sięgnął po tytuł w 2005 roku. Co ciekawe, w 2009 roku zawody Europe’s Strongest Man odbyły się w Polsce (Bartoszyce), choć wtedy podium należało do zagranicznych gości. Niemniej jednak polscy kibice zawsze żywiołowo wspierają naszych siłaczy – w Leeds na trybunach na pewno zobaczymy biało-czerwone flagi wspierające Kieliszkowskiego.
Leeds jako stała arena zmagań ma swoje unikalne kulisy. Wielu zawodników podkreśla, że tutejsza publiczność dodaje im skrzydeł. Głośny doping ściągał tu już nieraz światową elitę – nic dziwnego, że Europe’s Strongest Man urósł do rangi ogromnego show pokazywanego w telewizji (w UK zawody są później emitowane na Channel 5). Dla kibiców to nie tylko zawody, ale całe wydarzenie: stoiska sponsorów, pokazy dla publiczności, spotkania z zawodnikami. Zaplecze organizacyjne Giants Live dba, by każdy czuł się częścią wielkiego święta. Zawodnicy zazwyczaj przyjeżdżają kilka dni wcześniej, by odpocząć po podróży i przeprowadzić lekkie treningi adaptacyjne. W kuluarach mówi się, że niektórzy jeszcze dochodzą do siebie po niedawnych zawodach (np. Arnold Strongman Classic), ale na Europę szykują pełną moc – nikt nie chce odpuszczać tak prestiżowego tytułu.
Warto zwrócić uwagę, że pierwsza trójka ESM 2025 zapewni sobie bilet na World’s Strongest Man. Dla wielu zawodników to równie ważne, co sam europejski tytuł. Ciężar wygrywania tuż przed mistrzostwami świata bywa jednak zdradliwy – trzeba dać z siebie 100%, ale jednocześnie nie doznać kontuzji przed majowym czempionatem globu. To trudna sztuka balansu, z którą sztaby szkoleniowe siłaczy muszą się zmierzyć. Jednak gdy rozlega się sygnał do startu pierwszej konkurencji, wszelkie kalkulacje idą w kąt – liczy się tu i teraz. Adrenalina robi swoje, a mistrz Europy może być tylko jeden!
Przed nami widowisko pełne pasji i niewiarygodnej siły. Czy faworyci potwierdzą swoją dominację? A może objawi się nowy bohater, który zaskoczy świat strongmana? Jedno jest pewne – **Europe’s Strongest Man 2025** dostarczy nam emocji, o których będzie się mówić przez lata. 5 kwietnia oczy całego świata siłaczy zwrócone będą na Leeds. Kto zgarnie koronę siły? Przekonamy się już wkrótce! Śledźcie strongman.pl, gdzie po zawodach znajdziecie relację i wyniki. Będzie się działo!